sobota, 18 października 2014

To, o czym miałam tutaj nie pisać...

Ostatnio wymyśliłam sobie, że chcę mieć jeszcze jednego bloga, ale nie o książkach, tylko z opowiadaniem, które sama piszę. Ono jest już właściwie skończone, tak jakby, ale nadal dopisuję, uzupełniam, dopowiadam, staram się doprowadzić do pełnego końca.
Więc założyłam nowego bloga, o takim tytule jak ta opowiadana przeze mnie amatorska historia. Miałam tu o niej nie wspominać, serio, ale nie mogę się powstrzymać.

Zapraszam i dziękuję każdemu, kto przeczyta chociaż kawałek, za każdy komentarz i szczere słowo. Za krytykę też, bo wiem jak rzetelna krytyka potrafi zmotywować człowieka do działania.
Kliknijcie tylko w ten napis poniżej. Proszę.
 
 
znalezione w Internecie

8 komentarzy:

  1. Za żadne skarby nie czytaj Miasta Niebiańskiego Ognia przed przeczytaniem całej trylogii Diabelskich Maszyn! Spojlery. Dużo spojlerów...
    A na bloga z opowiadaniem z pewnością wpadnę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno, jestem już w połowie. ;) Ale tak całkiem poważnie - spoilery mi nie przeszkadzają, jestem przecież dopiero na drugim tomie Diabelskich Maszyn, a już wiem jak skończy się trzeci. #niematojakgoogle :D

      Usuń
  2. Byłam, byłam, byłam, jest prześwietny! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią zajrzę do Twoich wypocin i zobaczę jak Ci tam idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, nawet siłą by mnie nie powstrzymali przed kliknięciem w link. :) Już spoglądam!
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Skoro tu dotarłeś, to znaczy (mam nadzieję), że przeczytałeś post powyżej i wiesz co komentujesz. Będzie mi bardzo miło jeśli co do treści komentarza trochę się wysilisz, bo na każdy z nich odpowiadam. Wszelkiego rodzaju dyskusje są bardzo mile widziane. :)
Twojego bloga także odwiedzę i jeśli przypadnie mi do gustu – pozostawię po sobie ślad.
Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, to śmiało pytaj.
Kontakt: kinga.godowska@vp.pl
Dziękuję za wszystkie komentarze!