piątek, 3 października 2014

dzisiaj nie czytałam...

...rysowałam tylko, a w efekcie powstało takie coś. Bez tytułu. Amatorsko zrobione, narysowane, bo chciało się odpocząć, odetchnąć, przestać myśleć.

Pierwsza praca inspirowana sesją zdjęciową do książki Mara Dyer. Tajemnica
Na formacie A3, malowane węglem.


Druga to zapis myśli odnośnie Wichrowych Wzgórz. Jedna z postaci spacerująca po wrzosowiskach. Inspirowane obrazem Roberta McGinnisa, na formacie A4 i też węgiel.


Ostatni rysunek przedstawia jedną scenę z filmu Przeminęło z wiatrem. Węgiel jak wyżej oraz format A4.


A na koniec chcę przeprosić. Zaniedbałam bloga, zaniedbałam blogosferę, zaniedbałam czytanie. Nie mam czasu, siły i najmniejszej ochoty, aby otworzyć i przebrnąć choć przez jedną zadrukowaną kartkę. Cóż, bywa. Na komentarze odnośnie poprzedniego posta na pewno odpowiem, ale nie teraz, później, może. Co do rysunków - mam nadzieję, że jest znośnie. Ważne, że mi ogromną przyjemność sprawiło rysowanie ich.

31 komentarzy:

  1. Piękne są te rysunki - zazdroszczę talentu! Ja niestety do rysowania nie mam go ani trochę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, że znośne :). Ale i tak najważniejsze, że się dobrze bawiłaś :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te rysunki :) Co do zaniedbywania bloga i książek - przejdzie, mnie też czasami dopada brak weny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że mój brak weny trwa od połowy sierpnia... hm. :>

      Usuń
  4. Ojej, one są naprawdę bardzo ładne! Uwielbiam prace zrobione węglem, ogólnie jestem za czarno-białym obrazem aniżeli kolorowym, dlatego też wszelkie szkice ołówkiem również są dla mnie jak najbardziej na tak :))
    Szczególnie ujęła mnie scena z Przeminęło z wiatrem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadły Ci do gustu. :) Również bardziej trafia do mnie taka kolorystyka, te kolorowe są jakieś takie... mało klimatyczne. ^.^

      Usuń
  5. Rysunki są dość proste, ale bardzo klimatyczne. :D Sama kiedyś sporo rysowałam, ale w tej chwili jakoś nie znajduję na to czasu, zawsze jest coś innego do roboty, choć trochę mi tego brakuje.
    Oby wkrótce wróciła Ci chęć do czytania. Ja już nie mam z tym problemu i właśnie kończę "Wichrowe Wzgórza". Sama nie wiem, czemu tak długo z tym zwlekałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie było zamierzenie, do bardziej skomplikowanych prac ja się raczej nie nadaję i nigdy nie będę. ;)
      też mam taką nadzieję, wróci zapewne jak omówimy w szkole Krzyżaków, bo już mam ich po dziurki w nosie, a zamiast czytać to chodzę i się denerwuję. :<

      Usuń
  6. Bardzo ładne te rysunki; takie klimatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy jest cudowny ;) z chęcią powiesiłabym go sobie na ścianie, jesteś zdolna. A czytaniem się nie przejmuj, widocznie umysł daje Ci znak, że pora na detoks ;)
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo wiele znaczy dla mnie taka pochwała. :)
      To wszystko przez naukę - zbyt dużo, za dużo, głowa boli.

      Usuń
  8. Nawet od tego co kochamy musimy czasem odpocząć :)) Porysujesz, zbierzesz siły... Rób to dalej, bo rysunki są bardzo klimatyczne :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli choć trochę Cię to pocieszy - również zaniedbałam blogosferę, czytanie i to tak strasznie, strasznie... Szkoła męczy i wymaga, i jakoś na nic nie ma czasu i chęci. Cóż, zaczynam się już powoli przyzwyczajać, teraz może być tylko lepiej ^^
    Jeśli mam być szczera, rysunki powalające nie są, ale spodobał mi się ten ostatni - klimatyczny :) Och, właśnie zauważyłam, że wszyscy Ci tak piszą, więc ja może inaczej - tajemniczy, dziwny, zastanawiający... ale amatorski :P Ach, co się będę wymądrzać, sama lepiej ie umiem ^^
    Wiesz co, te rysunki jakoś dziwnie mi do Ciebie pasują...
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie załamuję ręce nad oceanami z polskiego, poważnie... załamana jestem gramatyką, której ki cholery nie ogarniam w żaden sposób. No bo po co mi do życia imiesłowy albo te inne bzdury? ;o
      Dobrze, że jesteś szczera, poza tym wiem o tym i jakoś mi to nie przeszkadza, bo do szkoły artystycznej się nie wybieram, a rysuję tak sobie, bo potrzebuję odpoczynku. ;)
      Tak, babcia jak je zobaczyła to stwierdziła, że mam pesymistyczną duszę, ahahah :p

      Usuń
  10. Ajć, ja zaniedbałem kompletnie komentowanie blogów!
    Ech, moje życie w blogosferze uschło, muszę je podlać świeżymi, nowiutkimi komciami. To wszystko przez szkołę i stres związany z byciem w klasie maturalnej. Matura wisi nade mną niczym fatum i w ogóle nie mogę się skupić na pisaniu jakichkolwiek recek.
    Rysunki są naprawdę dobre, chociaż kontury rozmyte. Zakładam jednak, że to zamierzony efekt - w końcu impresjonizm, tego typu sprawy, więc się tego nie czepiam :). Kolorystyka również niezła, podoba mi się ten kontrast w drugim obrazie - ta biel potęguje nutkę grozy i tajemniczości. Well done.
    No nic. Zmykam dalej, ale wcześniej zapraszam do siebie.
    Pozdrawiam!
    Gnom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, ja jestem sto lat za murzynami, bo ostatnio do komputera nawet nie mam czasu podejść. Maturą się nie przejmuj aż tak bardzo, ona się podobno tylko taka straszna wydaje i tak wiadomo, ze dobrze ci pójdzie. ;)
      Wysyłam uśmiechy tylko, bo nie wiem co napisać. :D
      również pozdrawiam

      Usuń
  11. A mi się podobają te rysunki, baaardzo klimatyczne.
    Ostatnio też ciężko u mnie na blogu. Mam tyle zaległości, że chce mi się umrzeć, a jakoś brak mi weny, wolne chwile poświęcam na prawie wszystko, tylko nie na czytanie i blogowanie. Ciągle odkładam pisanie na później, zaniedbuję blogi, kompletna beznadzieja.
    Mam nadzieję, że już niedługo obie z tego wyjdziemy, bo jakoś mimo wszystko tak mi dziwnie, kiedy nie jestem tu aktywna. Może teraz siądę i coś w końcu napiszę?
    Pozdrawiam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, rzeczywiście, wszyscy piszą, że klimatyczne, ale jestem oryginalna xdd No, ale to je najlepiej opisuje, no. Napiszę, że intrygujące i niejednoznaczne, ciekawiej będzie :D

      Usuń
    2. Cieszę się bardzo. :)
      U mnie to samo, piąteczka! Dobrze znam zjawisko "uciekania od książek" - wydają się wtedy jakieś dziwne, zupełnie jak nie książki. hm.
      Zmobilizuj się w końcu, to takie uczucie zaraz zniknie, zobaczysz. ;) Tylko najpierw trzeba znaleźć czas, żeby się zmobilizować, echh...
      Ahahha, również pozdrawiam cieplutko. ;*

      Usuń
  12. Bardzo ciekawe rysunki :) Szczególnie ujął mnie za serce ostatni, bo to "Przeminęło z wiatrem jest" ;) Ale drugi też jest ciekawy, zwłaszcza, że "Wichrowe Wzgórza" czekają na półce na swoją kolej.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, wrażeniami z Wichrowych Wzgórz też się podziel, jak przeczytasz. :D
      p.c.

      Usuń
  13. Bardzo ciekawie posługujesz się węglem, wychodzą Ci naprawdę dobre prace.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znośnie? Dziewczyno! Jest pięknie! Zwłaszcza, że wszystkie trzy książki czytałam i swoimi malowidłami, przywołałaś ich cudowne klimaty!
    Ja osobiście zbyt często węglem nie rysowałam (kiedy jeszcze miałam na to czas), bo strasznie mnie denerwowało, że później jestem cała brudna ^^ (wiem, głupi powód :D), ale w twoim przypadku... Ach. Koniecznie musisz dzielić się z nami, swoimi kolejnymi pracami! :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego najlepiej wieczorem malować, to się zaraz można iść wykąpać. :D
      Jak znajdę czas to coś tu jeszcze wrzucę, dziękuję za miłe słowa, dużo dla mnie znaczą. :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Skoro tu dotarłeś, to znaczy (mam nadzieję), że przeczytałeś post powyżej i wiesz co komentujesz. Będzie mi bardzo miło jeśli co do treści komentarza trochę się wysilisz, bo na każdy z nich odpowiadam. Wszelkiego rodzaju dyskusje są bardzo mile widziane. :)
Twojego bloga także odwiedzę i jeśli przypadnie mi do gustu – pozostawię po sobie ślad.
Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, to śmiało pytaj.
Kontakt: kinga.godowska@vp.pl
Dziękuję za wszystkie komentarze!