sobota, 11 października 2014

Ósmoklasiści nie płaczą


Podobno umieranie nie boli, ale oglądanie tego filmu już tak. 

Każde kolejne napisane przeze mnie słowo jest całkowicie zbędne, bo i tak nie wyrazi tego co czuję. 

Polecam, po prostu.

13 komentarzy:

  1. Zbijesz mnie jak Ci powiem, że zaczęłam oglądać ten film i po prostu go nie skończyłam, bo jakoś mnie nie ciągnęło aby to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Zbiję.
      ale już całkiem poważnie
      są różne gusta, więc wybaczam. :)
      dla mnie ten film stał się właśnie jednym z najważniejszych filmów na świecie. :>

      Usuń
  2. Tymi kilkoma zdaniami bardzo mnie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli byś obejrzała to wróć i podziel się wrażeniami, okay? :)

      Usuń
  3. To się nazywa konkret! Film właśnie dołączył do mojej długiej, długiej listy "chcę obejrzeć, przeczytać, zobaczyć, bo mi Catherine polecała" <3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ło matko, daj znać, jeśli kiedykolwiek uda Ci się tę listę chociaż w połowie zrealizować. xd haha :D

      Usuń
  4. Zbieram się w sobie już od dawna, żeby oglądnąć ten film, ale kurczę. Za cholerę nie mogę sobie wygospodarować czasu. :( Niemniej jednak, postaram się to uczynić jeszcze w tym roku. :(
    O ile nie zapomnę, of course. Bo wiadomo. Moja pamięć to jakieś kompletne sitko. :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zabierałam do tego filmu od początku września, także tego. :D Ahaha, rozumiem, ale jak zapomnisz to Ci przypomnę, koniecznie musisz obejrzeć, jestem ciekawa Twojego zdania, na mnie film wywołał ogromne wrażenie. :>
      p.c.

      Usuń
  5. A ja oglądałam ten film. A później płakałam. Wywołał we mnie niesamowite emocje i zastanowienie nad śmiercią, marzeniami i życiem. A gdyby nie religia, to chyba bym go nie obejrzała - na szczęście ksiądz nam go puścił :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ciebie również zachwycił. :)
      p.c.

      Usuń
  6. Nie oglądałam, obecnie nie mam na to czasu, ale skoro tak Cię zachwycił to będę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Skoro tu dotarłeś, to znaczy (mam nadzieję), że przeczytałeś post powyżej i wiesz co komentujesz. Będzie mi bardzo miło jeśli co do treści komentarza trochę się wysilisz, bo na każdy z nich odpowiadam. Wszelkiego rodzaju dyskusje są bardzo mile widziane. :)
Twojego bloga także odwiedzę i jeśli przypadnie mi do gustu – pozostawię po sobie ślad.
Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, to śmiało pytaj.
Kontakt: kinga.godowska@vp.pl
Dziękuję za wszystkie komentarze!