wtorek, 11 listopada 2014

Wybacz mi, Leonardzie

Dzisiaj Leonard ma swoje urodziny, obchodzi osiemnasty rok życia. Ale nikt o tym nie pamięta. Dosłownie nikt. 

Co robi Leo? 

Przygotowuje prezenty dla najbliższych mu ludzi. Goli głowę na łyso. Po raz kolejny ubiera pogrzebowy garnitur i jeździ metrem, obserwując nieszczęśliwych dorosłych. Zabiera walthera P38 ze sobą do szkoły, zamierzając nie tylko popełnić samobójstwo, ale też zastrzelić Ashera Beala. 

Co dalej? 

Z początku powieść Wybacz mi, Leonardzie jawiła mi się jako książka przede wszystkim komiczna, przezabawna, wiejąca ironią, groteskowa i z wyolbrzymionymi problemami. Poruszająca zagadnienia, na które normalny człowiek nie zwraca uwagi. Bo kto z nas zastanawiałby się dlaczego, u licha, nasz nauczyciel nigdy nie podwija rękawów koszuli? 

A potem uległo to zmianie. 

Książka stała się jednym wielkim wołaniem głównego bohatera o pomoc. Głuchym wołaniem, niedobiegającym do niczyich uszu. Jakby jego matka nie słyszała jego krzyku. Jakby ten krzyk już nigdy nie miał się wydostać z jego ust.

A jednak się wydostaje. I Leo mówi nie tylko czytelnikom, ale też jeszcze komuś, co się dzieje, dlaczego tak się czuje i dlaczego nie chce już żyć. 

Pozostają zatrzaśnięte drzwi. 
I cisza.

***

Nie tylko doskonale i lekko napisana, posiadająca wspaniale skonstruowaną fabułę, ale też cudowną mieszankę fikcyjnych postaci. Przez większą część przezabawna po to, by później wkroczyć na bardziej poważne grunty i poruszyć trudniejsze tematy. Leo zadaje takie pytania, jak każdy z nas. Zastanawia się nad istnieniem Boga, usiłuje znaleźć szczęśliwego dorosłego, brakuje mu zaufania do ludzi. Pojawia się też nikły wątek romantyczny, ale naprawdę niewiele go jest, tak tylko, żeby pokazać, że to kolejny z punktów na liście: Czego brakuje Leonardowi. 

Muszę przyznać, że powieść Matthewa Quicka bardzo mnie zaskoczyła, nie spodziewałam się tak dużej ilości pytań dotyczących życia. Ba! Byłam niemalże pewna, że to jedynie zwykłe czytadło! A tymczasem Leonard Leacock stał się jednym z tych bohaterów książkowych, z którymi chętnie bym się spotkała, aby zamienić chociaż kilka słów. Jego historia niezwykle mnie wciągnęła już po przeczytaniu pierwszej strony, wprost nie mogłam się oderwać. Polecam z całego serca!  

36 komentarzy:

  1. Dzisiaj czytam już drugą recenzję tej książki, drugą tak niezwykle pozytywną ^^ I mam tak niesamowitą ochotę przeczytać w końcu jakąś powieść Quicka! Gdy tylko wpadnie mi gdzieś w oko, bez zastanowienia kupię i przeczytam :)) Obym się nie zawiodła, bo wina spadnie na Ciebie! :P

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahaha, ostatnio rzeczywiście jest wysp recenzji tej powieści. :D Ej, ja tylko polecam, nie znam twojego gustu w stu procentach, ale wydaje mi się, że powieść Wybacz mi Leo jest troszkę pokroju 19xK tyle że o głowę lepsza także powinna ci się spodobać. ;P

      Usuń
  2. Akurat parę godzin temu skończyłam czytać "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" i z wielką chęcią sięgnęłabym po inne powieści Quicka. Teraz jeszcze bardziej zaostrzyłaś mój apetyt. Z niecierpliwością będę czekała na okazję, by przeczytać tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezbędnik stoi u mnie na półce i grzeczni czeka na swoją kolej. ;) Mam nadzieję, że szybko dopadniesz w swoje ręce Leonarda. ;)

      Usuń
  3. ja już jestem po tym jak dał prezent temu typowi od niemieckiego, i to jest naprawdę mocne, o wiele lepsze niż poradnik czy niezbędnik. strasznie się identyfikuję z Leonardem, i w ogóle, wows.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po niezbędnik zamierzam niedługo sięgnąć, ale poradnik jakoś mnie nie kusi. ;x

      Usuń
  4. Mój zdecydowany must read :) Ciekawa jestem jak ja odbiorę tą powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę ją przeczytać! Już sama okładka jakoś mnie przyciąga, sama nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też trochę dałam się złapać tej okładce. ;)

      Usuń
  6. Książki autora bardzo mi się podobały więc z chęcią sięgnę po Wybacz mi Leonardzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie będę czytać, bo zawiodłam się i "Poradnikiem pozytywnego myślenia" (choć film bardzo, bardzo lubię), i "Niezbędnikiem obserwatorów gwiazd" (trochę mniej). Ludzie mówili, że dobre, a tu nie do końca, trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bardzo mnie zasmuciłaś, bo te powieści mam dopiero w planach, jedna nawet czeka na półce. :x

      Usuń
  8. Skończyłam przed paroma godzinami i... wow. Brak mi słów.
    Tylko coś mi nie pasowało w zakończeniu, spodziewałam się chyba czegoś... innego :/ Ale i tak sjdnbdijvblibvfdl <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie udało mi się ukończyć "Niezbędnika...", niestety - coś nie zagrało, nie zaiskrzyło, więc odłożylam. Ale może dam jeszcze szansę temu autorowi, w końcu tak pozytywnie na jego temat się wypowiadasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, czy dopiero teraz gdy kupiłam Niezbędnik będąc przekonana że to absolutny fenomen wszyscy mi mówicie że nie da się tego czytać? :o
      Szansę zawsze dać warto, a nuż jego książkę polubisz. :)

      Usuń
  10. O autorze już wiele słyszałam, ale jeszcze nie czytałam żadnej jego książki. Może zacznę od tej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko tę czytałam, więc nie mam bardzo jak doradzić. :D

      Usuń
  11. Widzę, że muszę w Leonarda zainwestować. Wszyscy się nim zachwycają, a ja Quicka polubiłam za ,,Poradnik pozytywnego myślenia" także...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo, bardzo jestem ciekawa tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tego czy Tobie również tak bardzo się spodoba jak mnie. :D

      Usuń
  13. Chciałam kupić Leonarda i "Prawie jak gwiazda rocka" na targach w Krakowie, ale nie miałam już pieniążków. Teraz żałuję. Bardzo bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze uda Ci się to nadrobić. :D Na gwiazdę ja również mam dużą ochotę. :)

      Usuń
  14. Jak znajdę w bibliotece, a mam nadzieję, że tak będzie to na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. To pierwsza recenzja tej książki jaką czytam. Nawet nie wiedziałam o czym to jest. Czuję się zainteresowana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy, że spełniłam swoje zadanie. :D

      Usuń
  16. No! Wiedziałam, że mój intynkt mnie nie rozczaruje, gdy podczas Targów, brałam do ręki tą książkę i wiedziałam, że muszę ją mieć, ignorując "Niezbędnik..." i "Prawie jak gwiazda Rocka" :) Ogólnie, słyszałam już, że pozycja skupia się na trudnych zagadnieniach, a że listopad dobija i niedawno sama miałam osiemnastkę, chyba nie może być lepszego momentu, bym sięgnęła po tą powieść. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gwiazdę to akurat chciałabym bardzo przeczytać, mimo że jeszcze nawet nie zerknęłam na opis zamieszczony na okładce. xd
      Czekam na Twoją opinię o Leo. :)

      Usuń
  17. Jeej, naprawdę mnie zaciekawiłaś. Autora chcę poznać od dawna, zacznę od "Poradnika...", ale na pewno nie zapomnę o tej pozycji. Swoją drogą, jak zawsze ślicznie napisane <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze poradnika nie znam, ale również mam w planach. :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Skoro tu dotarłeś, to znaczy (mam nadzieję), że przeczytałeś post powyżej i wiesz co komentujesz. Będzie mi bardzo miło jeśli co do treści komentarza trochę się wysilisz, bo na każdy z nich odpowiadam. Wszelkiego rodzaju dyskusje są bardzo mile widziane. :)
Twojego bloga także odwiedzę i jeśli przypadnie mi do gustu – pozostawię po sobie ślad.
Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, to śmiało pytaj.
Kontakt: kinga.godowska@vp.pl
Dziękuję za wszystkie komentarze!