sobota, 16 stycznia 2016

shadowhunters

Zasadniczo, trochę nie rozumiem tego dziwnego zjawiska.
Cassandra Clare napisała naprawdę świetną serię (mniejsza o to, że Dary Anioła mają o dobre trzy tomy za dużo). 
Fani marzyli o ekranizacji, więc ją dostali. A potem posypała się lawina tak negatywnych komentarzy, że postanowiono drugiej części nie robić.
Zamiast tego, dzisiaj możemy oglądać dwa pierwsze odcinki Shadowhunters, z zupełnie nową obsadą i zmianami w pierwotnej fabule. W skrócie - historia zaczyna się od nowa, tak samo oglądający mogą wytykać raz jeszcze co im się nie podoba.


Nie to, żebym chciała kogoś urazić, ale powinniśmy docenić, że Autorka postarała się o serial, skoro fani film uznali za totalną porażkę. Wyszły dopiero dwa odcinki. Dwa! A ja naczytałam się w Internecie tyle komentarzy mieszających produkcję z błotem, że naprawdę starczy mi na cały miesiąc. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że kilka rzeczy nie gra, parę wypadałoby poprawić, ale wydaje mi się, że z większością początków tak jest, że nie wychodzą. Z czasem wszystko można doprowadzić do jako takiej przyzwoitości. Nie wykluczam, że jeszcze pod koniec pierwszego sezonu lub na początku następnego będę się Shadowhunters zachwycać.

Jadnak na razie najlepiej ten serial określić sformułowaniem jest w porządku.

1. Pełno w nim lepszych i gorszych momentów. 
2. Muzyka wydaje się być przyjemna, dobrze wpasowująca się w klimat. 
3. Akcja biegnie do przodu tak szybko, że trochę się boję o to, że zabraknie pomysłów na kolejne sezony w przyszłości. 
4. Dużo tutaj efektów specjalnych, które czasami wychodzą ładnie, innym razem są zrobione jakby na odwal, przez co walka bardziej śmieszy widza zamiast zbudować pełną napięcia chwilę grozy.
5. Zmiany w fabule są, oczywiście, ale mi jakoś one specjalnie nie przeszkadzają. Pewnie dlatego, że książki czytałam dość dawno i wiele wyleciało mi z głowy. Poza tym, jeśli producenci coś zmienili to widocznie mieli w tym jakiś swój tajemny cel, to naturalne. Zobaczymy jak im to wyjdzie w kolejnych odcinkach. Oby na plus. No tylko ten Instytut troszkę mi nie pasuje, trochę bardziej niż troszkę, jeśli idzie o ścisłość. Miałam wrażenie jakby to było połączenie bazy centralnej, laboratorium, sali treningowej i zwykłego domu. Nie, nie, nie. 


6. Katherine McNamara przypomina Kristen Stewart nie tylko miną jaką ciągle robi, ale też sposobem grania. Jej Clary irytuje i denerwuje. Zero mimiki, zero talentu. Większość granych  przez nią scen uderza patetycznością, oby dalej było choć trochę lepiej. 
7. Zmiana wieku postaci! Główna bohaterka ma osiemnaście lat, to idzie na ogromny plus).


8. Dominic Sherwood mi nie pasuje, co jest bardziej spowodowane jego wyglądem zewnętrznym niż aktorskimi umiejętnościami. Jamie był o klika punktów procentowych lepszy. No i był bardziej Jace`owaty, wiecie, cięty język Jace`a i te sprawy. Szkoda, że odpowiednik tego fikcyjnego bohatera po tym świecie nie chodzi...
9. Relacje międzyludzkie zostały idealnie podkreślone (Clary-Simon, Alec-Isabelle-Jace), czego w filmie nie było widać, nawet gdyby człowiek oglądał z lupą. 


10. Toubia i Daddario są genialni! 
11. Nawet serialowego Simona polubiłam, chociaż nie znoszę go od momentu, kiedy przeczytałam jego imię w Mieście kości.
12. Wiecie gdzie od teraz ukrywa się Valentine? Ha!, nie, nie będę psuła Wam tej niespodzianki.
13. Runy są ciekawie zrobione, a charakterystyka Magnusa bardziej niż rewelacyjnie (Magnus! jej!).


14. Żeby nie było pechowo, czternastym punktem będzie moje stwierdzenie, że Shadowhunters wcale źle się nie zaczyna. Nie polecam, nie odradzam. Fani papierowej wersji i tak obejrzą, reszta nie wiem. Ale myślę, że warto dać Darom Anioła szansę, miejmy tylko nadzieję, że serial nie będzie miał tendencji spadkowej.

29 komentarzy:

  1. Nie oglądam tego serialu i raczej w najbliższym czasie nie planuję. Byłoby cudnie najpierw zapoznać się z książkami, ale ich w najbliższym czasie również nie mam. Kiedyś podjęłam próbę czytanie pierwszego tomu i nie dobrnęłam do końca. Moje koleżanki, które potrafiły mówić o Darach Anioła każdego dnia chyba doprowadziły mnie do alergii. Tak dużo o niej gadały, że miałam jej dość, już gdy zaczynałam czytać... Nie miej stworzony świat Nocnych Łowców wydaje się ciekawy i kiedyś podejmę kolejną próbę przeczytania tej serii. Oglądałam natomiast film, który wyszedł kilka lat temu ... nie mogę go oceniać jako ekranizację, ale jako film, to był okej - pu*y nie urywał, ale miło się oglądało :) Serial mam nadzieję, że też się rozkręci, a to wszystko co na razie Twoim zdaniem nie jest zbyt dobre się zmieni ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah, doskonale wiem o czym mówisz, takie wciskanie nam czegoś w tym wypadku ksiązki na siłę działa tylko negatywnie.
      ja także uważam, ze film nie był zły, można powiedziec że był po prostu spoko ;) ale bez żadnych większych zachwytów.
      oby, oby! :D

      Usuń
  2. Po Dary Anioła sięgnęłam chyba trochę za późno, przez co pierwsza część mnie prawie wcale nie oczarowała, kolejne losy głównych bohaterów były mi praktycznie całkiem obojętne, a serię mogłabym ewentualnie kontynuować tylko przez wzgląd na jednego bohatera. Ale nie zdecydowałam się na to. Serialu też więc nie wyczekiwałam, ale może z ciekawości zerknę kiedyś na pierwsze odcinki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, sama też "spotkałam" niektóre ksiązki trochę zbyt późno, przez co odebrałam je zupełnie nie tak jak .. planowałam :D
      a może powiesz jaki to bohater? ;p

      Usuń
  3. O to już jest ten serial?:) Gdzieś mi to umknęło w chaosie codzienności. Muszę obejrzeć i sama ocenić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, nawet we wtorek będzie trzeci odcinek :p

      Usuń
  4. Nie jestem może wielką fanką ,,Darów anioła", ale czytałam bodajże cztery tomy i naprawdę mi się podobały (chociaż nie na tyle, żeby pociągnąć dalej- mimo tego mam plan odświeżenia, jestem ciekawa, jak teraz by mi się podobało). Ostatnio więc obejrzałam, a raczej próbowałam obejrzeć pierwszy odcinek ,,Shadowhunters", ale po bodajże dwudziestu minutach przerwałam. Nie było tragicznie, serial naprawdę nieźle zrobiony, ale... sama nie wiem. Jakoś mnie nie wciągnęło. Mnie również niesamowicie denerwowała serialowa Clary, a Jace też nie bardzo mi pasował. W ogóle uważam, że kinowa wersja była naprawdę niezła, zwłaszcza jak na niektóre ekranizacje. Na pewno lepsza pod względem efektów specjalnych i niektórych aktorów (zwłaszcza Jace'a). I chociaż swego czasu strasznie mnie irytowała, to ostatnio jakby ją doceniłam:D
    Ja tam akurat Simona zawsze lubiłam:D
    Hm, to chyba nie jest tak, że autor stara się o serial, chociaż ja się na tym nie znam... chyba w większości przypadków jest tak, że jakaś wytwórnia wykupuje prawa do ekranizacji, jednak ja naprawdę się w tym nie orientuję:D
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tę serię ogólnie bardzo lubię, jednak ostatniego tomu nie doczytałam.. i jakiś czas temu wyszły też jakieś dodatki do serii, hm, też ich nie znam. ale nadrobię.. może.
      Jace w filmie był świetny, ale samą produkcję uważam tylko jako "spoko" :D hah, chyba fani podzielą się na dwie grupy, zwolennicy ekranizacji i zwolennicy serialu :D
      podobno autorka miała bardzo duży wkład, tak słyszałam, no i jakoś tak to pokrętnie ujełam. xd
      pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
  5. Jak dla mnie Dary Anioła to kompletna porażka O.o Ale mówię tu o filmie, który był tak beznadziejny, że nie potrafię nawet tego ująć w odpowiednio negatywnych słowach, i o książce, która była nieco lepsza, ale i tak mnie na kolana nie powaliła. Lipa, słowem. Może kolejne tomy wyszły lepiej (tak przynajmniej słyszałam, ale jakoś nie kusi mnie, aby to sprawdzać). Serial omijać będę szerokim łukiem. Gdy zobaczyłam ten gif, na którym "Clary" odgarnia włosy, nie mogłam powstrzymać śmiechu - ta mina a'la Bella Swan! ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dla mnie film był spoko, bez żadnych porywów, ale całkiem całkiem, Jace uratował sytuację. ;) wgl ksiązki lubie chyba tylko przez wzgląd na tę postać, więc jak pierwszy tom ci nie przypadł do gustu to reszta nawet nie wiadomo jak dobra i tak ci się nie spodoba ;p
      hahah, też się z tych jej min śmiałam dosłownie przez cały seans :D:D

      Usuń
  6. Ja nie przeczytałam jeszcze serii książek, ale mam taki zamiar. Co do filmu, na podstawie książek mi się akurat podobał. A serialu nie oglądałam, ale być może zacznę. Chociaż już tyle ich oglądam, że nie wiem kiedy znajdę czas na to. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, lekkie czytadełka i do tego ksiązkowy Jace to marzenie ;)
      Jakie seriale oglądasz?
      pozdrawiam :**

      Usuń
    2. Teen Wolf, Pamiętniki Wampirów, Słodkie Kłamstewka, iZombie, The Walking Dead. Sporo tego hehe. ;)

      Usuń
  7. Ja byłam strasznie zaskoczona tym, że wszyscy zmieszali ten serial z błotem. To są dopiero dwa odcinki nie można oceniać całego serialu na podstawie dwóch odcinków. Według mnie Jace jest genialny (mimo, że trochę zabrali mu tego zgryźliwego humoru) to te jego mroczne spojrzenia, ta wyższość, no i w ogóle ten z filmu to taki straszny chuderlak. :D Oglądam seriale nałogowo i wiem, że można znaleźć o wiele lepsze jak i o wiele gorsze. Ja jak na razie nie mam na co narzekać tylko szkoda, że tak szybko dowiedziała się, że jest córką Valentina. :(
    PS. Też uważam, że książka ma o 3 części za dużo! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja znajoma powiedziała to samo, Jace w serialu się po prostu jeszcze nie rozkręcił ;p
      własnie ten z filmu mi dlatego o wiele bardziej odpowiadał, ten serialowy jest za bardzo .. hm, przypakowany? wolę chudzielców ;p
      a jakie seriale jeszcze oglądasz? :D
      PS. piątka!

      Usuń
  8. Jeszcze nie oglądałam tego serialu, ale zamierzam to wkrótce zrobić, aby wyrobić sobie swoją własną opinię. Prawie spadłam z krzesła ze śmiechu, kiedy dowiedziałam się od znajomej, gdzie jest kryjówka Valentine'a :D
    Kiedy ta aktorka odgarnia włosy przypomina mi rzeczywiście Kristen, tylko że taką rudą :D
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, tez sie z tego strasznie śmiałam, mieli producenci pomysł :D

      Usuń
  9. Uwielbiam Dary Anioła. I niestety nie zgodzę się z tobą bo według mnie dobrze że jest sześć części. Film oglądałam dwa razy za pierwszym razem bardzo mi się podobało (oglądałam go już dawno) ale ostatnio stwierdziłam, że niektóre momenty są złe. Nie wiem możliwe, że to dlatego że książkę również czytałam dawno temu i coś mi się pomyliło, ale kiedy dowiedziałam się że nie będzie drugiej części a bedzie jakiś serial to byłam załamana. Jeszcze gdyby grali w serialu Lily i Jamie to ok rozumiem. Teraz raczej nie zamierzam oglądać. Według mnie to bez sensu zmienianie aktorów i do tego w niektórych momentach różnych informacji.


    Zapraszam do siebie
    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. no ale zaczynają przecież od nowa, to może warto dać serialowi szansę? nie namawiam, ale skoro lubisz dary to może powinnaś spróbować obejrzeć ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam książkowe DA i gdyby Cassie napisała kolejne części, to bez wahania bym po nie sięgnęła. Film, jak t film, było trochę niedociągnięć i sporo różnic, ale oglądało się go całkiem przyjemnie. Serialu jeszcze nie widziałam, więc nie chcę się wypowiadać na jego temat, ale trochę przykro, że już po dwóch odcinkach wszyscy mieszają go z błotem... Przecież bardzo często jest tak, że akcja tak na dobre rozwija się gdzieś w połowie sezony :/
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właściwie jeszcze 6 tomu nie skonczyłam, dla mnie Cassie trochę za bardzo tę historię rozwlekła.. ;)
      czasami pierwszy sezon jest straszny, a kolejne podbijają serca, kiedy producencie więcej zarobią i zajmą się efektami i wgl więc.. no :D
      buziaki ;)

      Usuń
  11. Uwielbiam serię Dary Anioła, więc kiedy dowiedziałam się o serialu, stwierdziłam, że będę musiała go obejrzeć. Mam już za sobą dwa pierwsze odcinki i przyznam, że jest całkiem w porządku. Owszem, odbiega fabułą od książek, a aktorka grająca Clary nie robi tego najlepiej, ale myślę, że obejrzę kolejne odcinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiesz, na co ja czekam? Na ekranizację ,,Diabelskich maszyn''.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiadomo coś na ten temat? :)
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. Niestety nie, przynajmniej ja się nigdzie nie natknęłam na żadną informację.

      Usuń
  13. Zostałaś nominowana do LBA na moim blogu. Zapraszam. ;)

    http://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/2016/01/liebster-blog-award-1.html

    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Skoro tu dotarłeś, to znaczy (mam nadzieję), że przeczytałeś post powyżej i wiesz co komentujesz. Będzie mi bardzo miło jeśli co do treści komentarza trochę się wysilisz, bo na każdy z nich odpowiadam. Wszelkiego rodzaju dyskusje są bardzo mile widziane. :)
Twojego bloga także odwiedzę i jeśli przypadnie mi do gustu – pozostawię po sobie ślad.
Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, to śmiało pytaj.
Kontakt: kinga.godowska@vp.pl
Dziękuję za wszystkie komentarze!